Kampania wyborcza to czas zaciętej walki politycznej, ale także płomiennych przemówień. Jak się okazuje nie tylko polityków. Podczas spotkania z kandydatem PSL na prezydenta Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem mikrofon trafił w ręce mieszkańca wsi Chrząszczewek, który wyrecytował wiersz na cześć prezesa ludowców.